Wierzenia i przesądy pogrzebowe

Jedną z najstarszych tradycji wszystkich czasów i narodów są pogrzeby. Każdy człowiek spotyka się z…

Jedną z najstarszych tradycji wszystkich czasów i narodów są pogrzeby. Każdy człowiek spotyka się z tym obrzędem. Z czasem wykształciły się wierzenia i przesądy związane z pogrzebami. Ludzie zauważali je i przekazywali z ust do ust z pokolenia na pokolenie. Możliwe, że część pewnych legend nie dotrwała do naszych dni, ale zebraliśmy, być może, jedną z najpełniejszych list popularnych przesądów. A czy wierzyć w nie, czy nie – to już kwestia osobista.

Jak mówią starsi ludzie: “Kiedyś wszyscy przestrzegali pogrzebowych tradycji i wierzyli w przesądy, a dziś mało kto zastanawia się nad tym”.

Przesądy i znaki przed pogrzebem

Kiedy zmarły znajduje się w domu, nie można go zostawić samego. Przy trumnie zawsze powinien znajdować się ktoś z rodziny. I jest to związane z pewnymi powodami:

  • Nasi przodkowie wierzyli, że rzeczy zmarłego zyskują mistyczną moc, kiedy zmarły znajduje się w domu. I właśnie te rzeczy czasami mogą stać się łupem ludzi, którzy zajmują się czarną magią. Również w dawnych czasach mówiono, że niczego nie można wynosić z domu zmarłego, dopóki się z nim nie pożegnano, inaczej te rzeczy mogą dostać się do ciemnych sił. A nieczyste siły mogą wykorzystać takie “trofea”, by jakoś zaszkodzić duszy w zaświatach, na przykład, przeszkodzić w dostaniu się do raju. Teraz ten przesąd nieco się przekształcił i uważany jest po prostu za zły omen.
  • Również rodzina pilnuje, aby nikt nie położył w trumnie fotografii. Według wierzeń dusza zmarłego może zabrać ze sobą osobę, która jest na zdjęciu.
  • Według tradycji kościelnych uważa się, że dusza zmarłego jeszcze przez jakiś czas znajduje się obok swojego ciała i dlatego potrzebuje modlitewnego i moralnego wsparcia.
  • Choć może to brzmieć dziwnie, czasami oczy zmarłego mogą się niezamierzenie otworzyć. Nasi przodkowie mówili, że na kogo zmarły “spojrzy”, ten wkrótce umrze. Obok ciała trzeba być, aby szybko zamknąć oczy zmarłemu.
  • Również uważa się, że zostawienie zmarłego bez nadzoru jest przejawem braku szacunku.

Pewnie wielu wie, że jak tylko w domu umiera człowiek, rodzina zawiesza wszystkie lustra nieprzezroczystą tkaniną. Od wieków ludzie mówią, że należy to robić, aby dusza zamiast do zaświatów nie odeszła w świat luster. Nasi przodkowie odkrywali lustra dopiero po czterdziestu dniach, gdyż uważa się, że właśnie tyle dni duch przebywa wśród żywych.

Dopóki w domu znajduje się zmarły, nie wolno zamiatać i myć podłóg. Nasi przodkowie uważali, że w ten sposób można “wymieść” na cmentarz wszystkich, którzy mieszkają w domu. Ale kiedy trumnę wywieziono na cmentarz, w domu koniecznie musi zostać ktoś, kto jest zobowiązany dobrze zamieść i umyć podłogę. Uważa się, że tym samym wypędza się ze śmiercią z domu. Po sprzątaniu cały sprzęt należy wynieść z domu, a nawet lepiej wyrzucić. Mówi się, że te rzeczy mogą zawierać w sobie negatywną energię.

Nasi przodkowie zawsze kładli wokół domu zmarłego gałęzie świerkowe, a po procesji pogrzebowej spalali je. Wierzono, że igliwie nie pozwala zabrać ze sobą negatywnej energii tym, którzy przyszli pożegnać zmarłego.

Przesądy i znaki na drodze na cmentarz

Koniecznie trzeba nieść trumnę z ciałem zmarłego nogami do przodu. W przeciwnym razie, jeśli jego głowa będzie “widzieć”, jak jest odnoszony od domu, będzie tęsknił, a dusza nie będzie mogła się uspokoić.

Nikt nie powinien iść przed trumną. To też zła omen, która wróży szybką śmierć.

Możliwe, że słyszeliście, że nie można patrzeć na procesję pogrzebową przez okno, inaczej można pójść za nią. Starzy ludzie twierdzą, że przez okno na zmarłego nie patrzą, ponieważ dusza nie lubi wnikliwej uwagi i może się zemścić – “zabrać” ze sobą.

Jeśli jednak jesteście zainteresowani procesją pogrzebową, ale chowają nieznaną osobę, możecie wyjść na ulicę i dyskretnie obserwować nabożeństwo żałobne. Albo możecie pokonać swoją ciekawość i zająć się zwykłymi sprawami. Jeśli pogrzeb odbywa się na wsi, można dołączyć do procesji i odprowadzić człowieka w ostatnią drogę.

Nie wolno przechodzić przez drogę procesji żałobnej. Istnieje przesąd, że tego, kto przeciął drogę zmarłemu, czeka ciężka choroba.

Jeśli trumna upadnie, w dawnych czasach mówiono, że krewni zmarłego będą płacić za jego grzechy. W takim przypadku istniał obrzęd odkupienia. Następnego dnia po pogrzebie pieczono naleśniki i całą rodziną udawano się na cmentarz. Wśród grobów każdy z członków rodziny musiał znaleźć trzech zmarłych o imieniu zmarłego i odmówić modlitwy. Po tym rytuale należało rozdać naleśniki biednym. Dziś taki rytuał uważany jest za bluźnierstwo, a krewni za odpuszczenie grzechów zmarłego powinni tylko modlić się w kościele.

Trumny nie powinni nieść krewni. Mogą to robić przyjaciele, koledzy, znajomi, sąsiedzi, pracownicy agencji pogrzebowej, ale nie krewni. W dawnych czasach mówiono, że krew ciągnie za krwią, a duch zmarłego może zabrać krewnego ze sobą.

Gdy procesja zgromadzi się na cmentarzu, należy wszystko dokładnie sprawdzić i niczego nie zapomnieć. Zdarza się, że ludzie mogą zapomnieć wieńca, kwiatów, pokrywy od trumny… w takim przypadku natychmiast należy wrócić i zabrać zapomnianą rzecz. Najczęściej prosi się o to najbardziej szczęśliwego członka rodziny, z którym rzadko zdarzają się drobne domowe nieprzyjemności.

Przesądy i znaki podczas pochówku

Mówi się, że jeśli grób wykopano zbyt duży, należy spodziewać się nowej śmierci. A jeśli dół okazał się zbyt mały, uważano, że zmarły odszedł na tamten świat zbyt wcześnie.

Na cmentarzu przed grobem przyjęto zamykać i wbijać gwoździe w pokrywę trumny. Uważa się, że jeśli zrobić to wcześniej, na przykład, zanim wyjedzie się na cmentarz, śmierć dotknie każdego, kto wbija gwoździe w trumnę.

Po tym, jak zmarłego opuszczono do grobu, każdy, kto jest obecny na procesji żałobnej, powinien rzucić na trumnę garść ziemi. W dawnych czasach mówiono, że to ochroni przed duchem zmarłego. Teraz jest to wyraz szacunku dla zmarłego.

Pewnie najbardziej rozpowszechniony przesąd podczas pogrzebu – to deszcz. Uważa się, że jeśli podczas nabożeństwa żałobnego pada deszcz, to zmarłego czeka spokój w zaświatach. Jednak niektórzy mówią, że to niebo płacze za zmarłym.

Przesądy i znaki po procesji pogrzebowej

Po powrocie z cmentarza należy najpierw ogrzać ręce przy ogniu, a następnie dobrze je umyć. W dawnych czasach ludzie mówili, że ogień to ochrona przed martwą energią i taki rytuał ochroni przed wczesną śmiercią

Upewnij się, że na obuwiu nie ma ziemi lub gliny z cmentarza. Istnieje przekonanie, że cmentarna ziemia jest martwa i niesie za sobą taką samą energię. Rękami nie należy tego zdrapywać. Lepiej zrobić to dobrym strumieniem wody lub starą szmatką, którą potem można wyrzucić.

Starzy ludzie mówili, że za zmarłym nie można nieustannie płakać i tęsknić, inaczej może “utonąć w łzach”. Oznacza to, że w jego grobie zawsze będzie wilgotno.

O zmarłych źle nie mówi się – słyszeliście takie? W dawnych czasach wierzono, że jeśli ktoś wypowiada się o zmarłym źle, dusza może to usłyszeć i zabrać tę osobę ze sobą.

Znany rytuał – podczas stypy stawiać na stole fotografie z czarną wstążką oraz szklankę wody/wódki i kawałek chleba. W żadnym wypadku tych rytualnych potraw nie wolno spożywać, inaczej można śmiertelnie zachorować.

Nie wolno od razu po pogrzebie iść do kogoś w gości, ponieważ uważa się, że można przynieść ze sobą śmierć.

Co zrobić z rzeczami zmarłego? Jak mówili nasi przodkowie – złym znakiem jest po pogrzebie trzymać w domu rzeczy zmarłego. Zazwyczaj łóżko, na którym umarł zmarły – wyrzucano lub spalano. Pościel również spalano. Ubrania i ulubioną zastawę zmarłego rozdawano biednym. Jednak wszystko to należy robić po upływie czterdziestu dni, gdyż dusza, jak mówi się, jeszcze przebywa w świecie żywych.

Człowiek zawsze starał się zajrzeć za zasłonę tajemnicy i pojąć nieznane. Pewnie dlatego ludzie zaczęli zauważać przesądy i przekazywać je z pokolenia na pokolenie. Jak jest naprawdę – nie wiadomo. Jednak przesądy, zabobony i legendy zostały stworzone po to, aby uchronić człowieka przed nieszczęściem, ochronić, zabezpieczyć przed nieprzemyślanymi słowami i czynami.

bannerbanner bannerbanner bannerbanner bannerbanner bannerbanner bannerbanner
To top